Oświadczenie

Zawsze ze smutkiem przyjmuję fakt wykorzystywania przez różne osoby Gliniady i efektów naszej wieloletniej pracy do lansowania się i robienia biznesu. Zwłaszcza wówczas, gdy Gliniada służy promocji produktów kiepskiej jakości.

Dlatego też pragnę jasno dać do zrozumienia, że nie podoba mi się wykorzystywanie Gliniady do promowania książki „Joachim” Grażyny Hanaf. Rozumiem doskonale, że opisanie w książce imprezy tak nośnej, popularnej i docenianej w Polsce i poza jej granicami,może pozwolić autorce więcej zarobić i zainteresować ludzi swoim produktem. Rozumiem, że opowiadanie o Gliniadzie w materiałach promujących książkę ma dodać „dziełu” wartości. Takie zachowania mi się nie podobają. Chciałbym abyście wiedzieli, że logo Gliniady promowało tę produkcję na wystawie księgarni Agora bez wiedzy i zgody stowarzyszenia Via Sudetica, że wspominanie o Gliniadzie w kontekście tej książki jest, moim zdaniem, nie w porządku.

Treść tej produkcji zwanej książką odbieram w pewnym stopniu jako atak na nasze środowisko. Atak niesmaczny, bo ze strony osoby niegdyś współpracującej z nami i skutecznie starającej się wzbudzać nasze zaufanie, czerpiącej nawet z tego zaufania pewne profity. Nie wiedzieliśmy wówczas, że chodziło jedynie o to, aby dziś wykorzystywać Gliniadę do promocji tej…”powieści”.

Gliniada to dla mnie siedem lat ciężkiej pracy rzeszy ludzi, ale i mojej. To także wiele wydanych pieniędzy, wiele sukcesów, trudnych momentów i ataków na Via Sudetica i na mnie, również ze strony Grażyny Hanaf. Myślę, że zapracowałem sobie na to, aby przynajmniej spytać mnie czy nie mam nic przeciwko temu, aby promowano jakiś produkt za pomocą Gliniady.

Pozdrawiam wszystkich tych, którzy wspierają Gliniadę i Via Sudetica, bo bardziej cenią to co robimy niż to, co oni mogą na nas zarobić.

Bogdan Nowak