Kasia i Maciek wezmą Glinoludowy ślub

24 sierpnia podczas siódmej już Parady z Miłości do Gliny Katarzyna Sawińska z Lubkowa i Maciej Wojciechowski z Bolesławca wezmą ślub. Górnik i sekretarka będą czwartą już w historii Gliniady parą zaczynającą wspólne życie w ten sposób. Kasia i Maciej nigdy nie malowali się gliną i nie uczestniczyli w Gliniadzie. – Chcemy mieć fajne wspomnienia i zacząć wspólne życie z wysokiego C – mów Maciek. – To będzie niezapomniany ślub. Są ze sobą od czterech lat. Poznali się dzięki znajomym, to było coś na kształt randki w ciemno. Dopiero po czwartym spotkaniu Maciek postarał się o numer telefonu Kasi. On był jeszcze wtedy marynarzem, co niezbyt zachęcało Kasię. – Marynarz to tęsknoty i rozłąki, a na to nie miałam ochoty i dlatego trudno było mi go traktować do końca poważnie – wspomina Kasia. – Ale spodobało mi się nim to, że tak bardzo różnił się od mojego ówczesnego studenckiego otoczenia. To poukładany, grzeczny, kulturalny facet. Kiedy Maciek kolejny raz wypłynął na morze poczuł, że to jest to, że tęskni. – Dotarło do mnie, że to jest prawdziwe uczucie – mówi. – Dlatego postanowiłem że zostanę na lądzie, znalazłem inną pracę i zacząłem studia. 16 kwietnia 2011 roku, po powrocie z ostatniego morskiego kontraktu oświadczył się. Zabrał Kasię na weekend do Spa i oświadczył się przy świecach i winie. Mimo tego, że w zaaferowaniu zapomniał kwiatów, oświadczyny zostały przyjęte. Ślub Glinoludów wezmą, bo… szukali zespołu na wesele. Spodobały im się występy Lopeza w Piwnicy Paryskiej i postanowili zaangażować go na swoje, planowane na wrzesień, weselisko. Namiarów do Lopeza szukali w Paryskiej i tam trafili na Bogdana Nowaka. Kiedy dowiedział się o ślubie zaproponował im ślub podczas Gliniady. – Kasia nie była od razu przekonana a ja pomyślałem że raz się żyje – mówi Maciej. – Nasze rodziny zareagowały na ten pomysł bardzo pozytywnie, też zamierzają pomalować się gliną. – Gliniada to nowa tradycja w Bolesławcu – mówi Kasia. – Utożsamiamy się z tym miastem a takim ślubem też podkreślamy skąd jesteśmy. A poza tym będziemy mieć mnóstwo pamiątek i unikalne wspomnienia ze ślubu.   Na swój ślub podczas Gliniady 2013 zapraszają wszystkich i mają nadzieję, że wszyscy będą Glinoludami. Ślub kościelny i tradycyjne wesele odbędą się we wrześniu. Tekst i foto: bobrzanie.pl Kliknij i przyłącz się do wydarzenia na Facebooku Zobacz program Gliniady...
przeczytaj więcej

Spodobaliśmy się w Pradze!

Dostaliśmy przemiły list od Piotra Drobniaka, Dyrektora Instytutu Polskiego w Pradze. Skromnie spuściwszy oczy publikujemy go poniżej w całości....
przeczytaj więcej

Jak to się wszystko zaczęło?

W 1982 roku modelka Alicja Pońska (ówczesna towarzyszka życia Papy Glinoluda Bogdana Nowaka) wraz z koleżanką pomalowała się gliną. To było inspiracją dla Gliniady. W filmie Alicja opowiada jak to się wszystko zaczęło....
przeczytaj więcej

Marek Niedźwiecki poprowadzi listę z Bolesławca

23 sierpnia, podczas Gliniady, Listę przebojów Trójki poprowadzi z Bolesławca Marek Niedźwiecki. Następnego dnia popularny „Niedźwiedź” poprowadzi z Bolesławca także audycję Markomania. Trójka jest patronem tegorocznej Gliniady. Dzięki temu tegoroczna Parada z Miłości do Gliny będzie miała nie tylko doskonałą promocję ale i kolejną atrakcję dla miłośników Gliniady. Lista przebojów będzie nadawana 23 sierpnia z plan w okolicach Łajby. Następnego dnia na plantach od rana rozpocznie się malowanie Glinoludów czyli wszystkich tych którzy tego dnia zechcą zostać Glinoludami. Około godziny 14 tuż przy Łajbie planowany jest ślub pary Glinoludów a potem sama Parada, która oczywiście zawita także do Rynku. – Trójka nie angażuje się w patronaty wydarzeń mało znaczących – co tym bardziej jest dla nas nobilitujące. – Cieszymy się z tego podwójnie – po pierwsze dlatego, że nada to Gliniadzie jeszcze większą rangę a po drugie dlatego, że znowu możemy dorzucić swoją cegiełkę do dzieła promocji Bolesławca co w roku ubiegłym udało się nam jak chyba mało komu – mówi Mariusz Lickiewicz, wiceprezes stowarzyszenia Via Sudetica organizującego Gliniadę. Przypomnijmy, że przyjaźń Glinoludów i Trójki zaczęła się w 2012 roku podczas jednej ze wspólnych imprez w Szklarskiej Porębie. Potem bolesławieckie Glinoludy zaproszono na wrześniowy „Dzień otwarty” Programu Trzeciego Polskiego Radia. Tysiące ludzi odwiedzających tego dnia Trójkę witali właśnie bolesławianie pomalowani Gliną. Glinoludy spotkały także goszczących tego dnia w radiu polityków oraz gwiazdy Trójki – Wojciecha Manna, Jana Chojnackiego, czy Marka Niedźwieckiego. Podczas świętowanych w ten sposób urodzin Trójki na antenie radia gościł m.in. Bogdan Nowak, czyli Papa Glinolud, pomysłodawca Gliniady oraz prezes Via Sudetica. TUTAJ znajdziesz zdjęcia z wizyty Glinoludów w Trójce oraz wypowiedź Papy Glinoluda na antenie...
przeczytaj więcej

Oświadczenie

Zawsze ze smutkiem przyjmuję fakt wykorzystywania przez różne osoby Gliniady i efektów naszej wieloletniej pracy do lansowania się i robienia biznesu. Zwłaszcza wówczas, gdy Gliniada służy promocji produktów kiepskiej jakości. Dlatego też pragnę jasno dać do zrozumienia, że nie podoba mi się wykorzystywanie Gliniady do promowania książki „Joachim” Grażyny Hanaf. Rozumiem doskonale, że opisanie w książce imprezy tak nośnej, popularnej i docenianej w Polsce i poza jej granicami,może pozwolić autorce więcej zarobić i zainteresować ludzi swoim produktem. Rozumiem, że opowiadanie o Gliniadzie w materiałach promujących książkę ma dodać „dziełu” wartości. Takie zachowania mi się nie podobają. Chciałbym abyście wiedzieli, że logo Gliniady promowało tę produkcję na wystawie księgarni Agora bez wiedzy i zgody stowarzyszenia Via Sudetica, że wspominanie o Gliniadzie w kontekście tej książki jest, moim zdaniem, nie w porządku. Treść tej produkcji zwanej książką odbieram w pewnym stopniu jako atak na nasze środowisko. Atak niesmaczny, bo ze strony osoby niegdyś współpracującej z nami i skutecznie starającej się wzbudzać nasze zaufanie, czerpiącej nawet z tego zaufania pewne profity. Nie wiedzieliśmy wówczas, że chodziło jedynie o to, aby dziś wykorzystywać Gliniadę do promocji tej…”powieści”. Gliniada to dla mnie siedem lat ciężkiej pracy rzeszy ludzi, ale i mojej. To także wiele wydanych pieniędzy, wiele sukcesów, trudnych momentów i ataków na Via Sudetica i na mnie, również ze strony Grażyny Hanaf. Myślę, że zapracowałem sobie na to, aby przynajmniej spytać mnie czy nie mam nic przeciwko temu, aby promowano jakiś produkt za pomocą Gliniady. Pozdrawiam wszystkich tych, którzy wspierają Gliniadę i Via Sudetica, bo bardziej cenią to co robimy niż to, co oni mogą na nas zarobić. Bogdan...
przeczytaj więcej